Z przykrością obserwujemy próby zamachu na, wydawałoby nam się, pierwotne i niekwestionowalne prawa jednostki. Ostatnimi czasy największym zagrożeniem w tej materii jest ACTA, czyli wg oficjalnych dokumentów „Umowa handlowa dotycząca zwalczania obrotu towarami podrobionymi między Unią Europejską i jej państwami członkowskimi, Australią, Kanadą, Japonią, Republiką Korei, Meksykańskimi Stanami Zjednoczonymi, Królestwem Marokańskim, Nową Zelandią, Republiką Singapuru, Konfederacją Szwajcarską i Stanami Zjednoczonymi Ameryki”. Umowa zmusza jej sygnatariuszy do połączenia sił w wyszukiwaniu, tropieniu i paraliżowaniu wszelkich działań, które mogą być uznane za przejawy działania przeciw „własności intelektualnej”. Zgodnie z dokumentem, który ma zostać podpisany 26 stycznia, utworzony będzie międzynarodowy Komitet do spraw ACTA, którego zadaniem będzie monitorowanie i koordynowanie działań wszystkich członków umowy mające na celu powstrzymanie wszelkich wystąpień przeciwko „własności intelektualnej”. W praktyce oznacza to możliwość: 1. Blokowania produkcji nowoczesnych, często ratujących życie, leków obarczonych przepisami prawa patentowego. 2. Utrudnienia w wprowadzeniu nowoczesnych upraw roślin, mogących pomóc w wykarmieniu regionów cierpiących z powodu trudnego klimatu. 3. Spowolnienie lub zatrzymanie rozwoju technologicznego spowodowanego drakońskimi sankcjami za złamanie przepisów niniejszej umowy. 4. Wprowadzenie cenzury Internetu, już teraz nazywanego „ostatnim bastionem wolności słowa”. Stanowczo potępiamy akt ACTA, jak i każdy inny, który ma prowadzić do ograniczenia tempa rozwoju ludzkości i wydarciu z rąk ludzi resztek wolności obywatelskich. Uważamy proponowany projekt za wybitnie niekorzystny dla światowego przemysłu i rozwoju, a przede wszystkim za naruszający podstawowe ludzkie prawa i wolności. Dodatkowym powodem naszego sprzeciwu jest fakt, iż porozumienie to tworzone było w warunkach uniemożliwiających opinii publicznej zaznajomienie się z jego treścią. Międzynarodowa umowa o tak ogromnej wadze nie może być wprowadzana bez wcześniejszych analiz jej kosztów społecznych, gospodarczych i niewątpliwej szkodliwości. Wydaje się, że jedynymi, którzy mogliby skorzystać na tej umowie są właściciele już istniejących patentów, którzy chcą zaostrzyć walkę ze swoją rynkową konkurencją. Uważamy, że tworzenie ustawy, która spowoduje centralizacje władzy w rękach zarządców tych wielkich korporacji, gdyż tutaj o nich mowa, nie może być przyjęta. Wyrażamy głęboki sprzeciw wobec naruszania wolności obywateli, jednocześnie przyznając, że w sytuacji, w której władze każdego z państw współtworzących uznają, iż ustawy regulujące kwestie „praw patentowych” są konieczne, to naszym zdaniem powinny one ograniczyć się do ich stosowania tylko na swoim terytorium. Nie możemy zgodzić się na to, żeby ustawy tego typu rozciągać na znaczną część ludzkości. W naszym mniemaniu projekt ACTA nie niesie żadnych pozytywnych propozycji, a jedynie zaostrzenie systemu kontroli, zakazów i nakazów, które już dziś są nadmiernie rygorystyczne. |